Remington, Rheinmetall, Mercedes, Consul, Continental, Adler, Olympia, Olivetti, Optima, IBM, Royal, Erika, Łucznik. To marki urządzeń, które jeszcze
nie tak dawno na każdym biurku w urzędach i administracji były jego centralnym elementem - maszyn do pisania.

Patent na projekt urządzenia, które czysto i dokładnie drukuje oddzielnie litery uzyskał w 1714 r. brytyjski inżynier Henry Mill; pierwszą działającą maszynę
do pisania skonstruował w 1808 r. Włoch Pellegrine Turri; w 1823 r. niemiecki baron Karl Drais von Sauerbronn skonstruował urządzenie, które nazwał „szybko piszącym pianinem”, ale za twórcę praktycznej maszyny do pisania uważany jest Amerykanin, Christopher Latham Sholes. Jej pierwszy użyteczny model skonstruował w 1867 r. przy współpracy Carlosa Gliddena i Samuela W. Soule’a. Po kolejnych udoskonaleniach (korzystał z pomocy laboratorium
Edisona) w 1873 r. rozpoczął jej produkcję we współpracy ze znaną amerykańską wytwórnią broni Remington. Choć wtedy powstał do dziś stosowany układ klawiatury QWERTY, stosowany także w klawiaturkach telefonów komórkowych ułatwiających pisanie SMS-ów, to piszący… nie widział tekstu. Dopiero w 1895 r. Niemiec Franz Xaver Wagner zmienił mechanizm do pisania tak, by można było obserwować wystukiwany klawiszami tekst. Patent ten nabyła firma
Underwood, która wkrótce rozpoczęła ostrą wojnę konkurencyjną z Remingtonem. Ale już wcześniej, bo w 1877 r. YWCA (Young Women Christian Association) zorganizowała w Nowym Jorku pierwszy kurs dla maszynistek!

HIT STULECIA
W 1902 r. pojawiła się pierwsza, nowoczesna maszyna elektryczna skonstruowana przez Amerykanina George’a C. Blickensderfera. Inny model w 1914 r. opracował Amerykanin J. Smather, ale na rynku pojawiły się dopiero w latach 20. Od 1906 r. w sprzedaży były też maszyny walizkowe, ale trzeba było czekać aż do 1957 r., kiedy to ukazała się pierwsza elektryczna walizkowa maszyna. W 1908 r. fabrykę maszyn do pisania w Ivrei k. Turynu założył Camillo
Olivetti. W 1952 r. nowojorskie muzeum sztuki współczesnej (Museum of Modern Art) pokazało wystawę „Olivetti: Design in Industry”, a w 1959 r. maszyna Olivetti Lettera 22 została uznana za najlepszy produkt przemysłowy ostatnich 100 lat.

Jako jedni z pierwszych maszyny do pisania używali Mark Twain, który napisał na niej „Przygody Tomka Sawyera”, Lew Tołstoj (w latach 80. XIX w.), a także Bolesław Prus (korzystał z niej od 1897 r.).

Produkowane na początku XX w. maszyny praktycznie niewiele różniły się od współczesnych. Miały 4-rzędową klawiaturę w układzie QWERTY, wydzielony klawisz spacji, czcionki uderzające w papier przez taśmę barwiącą i klawisz do zmiany małych liter na duże. O wyglądzie maszyny decydowała obudowa zasłaniająca mechanizm oraz przeznaczenie, bowiem maszyny biurowe miały tzw. wózek z wałkiem pozwalający na wkręcenie arkusza papieru formatu
A3, gdy domowe (przenośne) – A4.

Do pisania potrzebna była taśma barwiąca (czarna lub czarno-czerwona) – najczęściej wielokrotnego użytku (niektóre maszyny elektryczne wymagały taśmy barwiącej jednokrotnego użytku). Pisało się na papierze zwykłym, cienkim papierze przebitkowym o gramaturze 30 g/m2, co pozwalało na uzyskanie do 5 kopii, kalce maszynowej itp. Błędy poprawiało się używając papieru lub taśm korekcyjnych, gumki maszynowej, białej farby lub… żyletki!

Jeśli chodzi o Polskę, to w 1924 r. w Bydgoszczy produkcję maszyn rozpoczął Władysław Paciorkiewicz, który skonstruował „Ideę”. W 1927 r., po jego śmierci, fabrykę i produkcję przejął inż. Edmund Krzesiński, który przerobił poprzedni model i nazwał go „Iskra”. W Poznaniu firma Stanisław Skóra i Spółka produkowała maszynę „Orzeł” – kopię niemieckiego „Adlera”. Maszyny do pisania były też produkowane w Państwowych Zakładach Uzbrojenia („F.K.”).

Z REDAKCJI DO MUZEUM
Po wojnie istotna zmiana w konstrukcji nastąpiła w 1961 r. kiedy to koncern IBM czcionki osadzone na osobnych dźwigniach zastąpił specjalną obrotową
głowicą kulkową, która pozwalała na łatwą zmianę kroju czcionki (głowice firma zastosowała także w drukarkach komputerowych). Trzy lata później wprowadził na rynek maszynę z pamięcią na taśmie magnetycznej MIST.

W latach 1970-90 w Zakładach Metalowych w Radomiu wytwarzano, jako produkcję uboczną, maszyny walizkowe i z długim wałkiem: „Predom”, „Predom-Łucznik” i „Łucznik”, ale kupno ich graniczyło z cudem. W latach 70. stałem się posiadaczem walizkowej maszyny „Torpedo”, a później – „Eriki” produkowanej przez VEB Robotron-Elektronik Dresden, największe przedsiębiorstwo elektroniczne w NRD. Ponieważ z tekstem nie można było się bawić jak dziś w edytorze, więc – by nie przepisywać – kopiowanie i wklejanie akapitów wykonywałem za pomocą… nożyczek. Po prostu, wycinałem go i wklejałem w inne miejsce!

W XX w. konstrukcja maszyn do pisania została wykorzystana w budowie maszyn szyfrujących, choć najsłynniejsza, czyli Enigma skonstruowana w 1918 r. przez Arthura Scherbiusa nie miała czcionek tylko żaróweczki z literami, gdyż „szyfrogram” był przesyłany radiowo alfabetem Morse’a oraz dalekopisów (teleksów), który na rynku zadebiutował w 1924 r.

Dziś korzystamy tylko z klawiatury: płaskiej komputerowej lub wyświetlanej na ekranie dotykowym tableta bądź smartfona. W internecie można kupić tysiące
modeli maszyn do pisania, bo – jak napisał jeden ze sprzedających – zabytek techniki najlepiej będzie się komponował w kancelarii prawniczej, redakcji, jak również w domowym salonie. A obejrzeć je można w muzeach.

Jerzy Bojanowicz