Wybory europejskie za nami, ale wciąż pozostaje wiele niepewności, zwłaszcza że po raz pierwszy duży sukces odnieśli eurosceptycy. W najbliższych dniach dowiemy się, kto zostanie nowym przewodniczącym Komisji Europejskiej i które z grup politycznych będą kształtować politykę nowego Parlamentu.

Interesującą kwestią będzie formowanie się w Parlamencie grup politycznych i to, czy pojawią się w nim nowe siły. Zgodnie z art. 30 regulaminu PE grupę polityczną może stworzyć minimum 25 posłów, pochodzących przynajmniej z siedmiu różnych państw członkowskich. Oficjalny skład polityczny izby powinien być znany przed pierwszą sesją plenarną, która rozpocznie się 1 lipca; wtedy też posłowie wybiorą nowego przewodniczącego Parlamentu Europejskiego oraz wiceprzewodniczących.

W wyborach europejskich widać wyraźną przewagę Europejskiej Partii Ludowej EPP (z tą frakcją związani są posłowie PO i PSL), która zdobyła 214 miejsc. Tuż za nią plasują się: Socjaldemokraci S&D (SLD-UP) – 191 miejsc, Liberałowie ALDE – 64 miejsca i Zieloni Greens – 52 miejsca. Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy ECR (w poprzedniej kadencji tutaj należał PIS) najprawdopodobniej zdobędą 46 mandatów; Zjednoczona Lewica Europejska - Nordycka Zielona Lewica GUE/NGL – 45, a Europa Wolności i Demokracji EFD - 38. W nowym parlamencie znajdzie się także 41 posłów pochodzących z partii, które podczas siódmej kadencji należały do grupy nie zrzeszonych deputowanych. 60 mandatów przypadnie partiom, które nigdy wcześniej nie wprowadziły swoich reprezentantów do Parlamentu Europejskiego i nie jest znana ich przynależność polityczna (np. Nowa Prawica).

Europejska Partia Ludowa będzie zatem pierwszą siłą w Parlamencie Europejskim. Za nią uplasowali się socjaliści, a kolejni są liberałowie. Zaskakująco dobre wyniki odnotowali eurosceptycy i skrajna prawica, którzy zdobyli ponad 100 mandatów. Na przykład we Francji ksenofobiczny i nacjonalistyczny Front Narodowy (FN) Marine Le Pen zdobył 25% głosów i wygrał wybory. Również w Danii zwyciężyła skrajnie prawicowa partia - Duńska Partia Ludowa – zdobyła 23,1% głosów i pokonała rządzącą Partię Socjaldemokratyczną. Skrajnie prawicowa Austriacka Partia Wolności, której zaufał blisko co piąty austriacki wyborca, chciałaby utworzyć wspólną frakcję wraz z francuskim Frontem Narodowym.

W Szwecji wygrała Partia Socjaldemokratyczna ale i tam prawicowi Szwedzcy Socjaldemokraci (podobnie jak lewicowa partia Inicjatywa Feministyczna) po raz pierwszy uzyskali mandaty. W Grecji wygrała opozycyjna lewica Syriza. Jedynie w Niemczech, gdzie zwyciężyły partie chadeckie CDU/CSU, a drugie miejsce zajęła SPD, obyło się bez niespodzianek.

Frekwencja w całej UE wyniosła ponad 43%, podczas pierwszych wyborów do EP w 1979 r. wyniosła blisko 62%.

Oprac. if