Moja praca w firmie Tetra Pak jest tak bardzo absorbująca, że od poniedziałku do piątku trudno mi wygospodarować czas na hobby, na realizację innych zainteresowań niż zawodowe. Wolny czas mam praktycznie w weekendy, które spędzam w Puławach (w dni robocze mieszkam w Piasecznie k. W-wy) i poświęcam go głównie rodzinie. Trójka dzieci to duża przyjemność, dają one wiele radości, ale są także przyjemne obowiązki. Dwie córki Marta (9 lat) i Iza (6 lat) chodzą już do szkoły. To dla nich głównie organizuję wspólne wycieczki i różne zabawy. Trochę innego typu zaangażowania wymaga syn Krzyś, który ukończył dopiero 2 lata, ale pewne zabawy są dla całej trójki. Aktywnie spędzamy wspólnie ten czas – chodzimy na spacery, na basen. W każdym razie z taką trójką nie ma nudy.

Poza tym moim hobby - jeżeli można to tak nazwać - od ubiegłego roku stała się budowa domu. Każdy, kto miał w życiu takie zajęcie wie, jaki to kłopot, który na końcu daje wiele satysfakcji. Budowa to nie tylko poszukanie najlepszych fachowców czy firmy, chociażby wyrywkowe nadzorowanie tych wykonawców, lecz także szukanie najlepszych koncepcji, najciekawszych rozwiązań, śledzenie najnowszych tendencji, wyszukiwanie najbardziej efektywnych technologii itp. To także śledzenie tego wszystkiego w internecie oraz czytanie czasopism fachowych związanych z budownictwem, a także rozmowy ze znajomymi, którzy podobne domy zbudowali.

Dom i działka oznaczają także, że musi być ładne otoczenie. Drzewa i krzewy trzeba najpierw kupić, posadzić, a potem je pielęgnować i przycinać. To też mi pochłania dużo czasu, ale łącznie z pielęgnacją trawnika traktuję te zajęcia w kategoriach znakomitego relaksu i odpoczynku na świeżym powietrzu.