Pszczelarstwo zwykle kojarzy się z hobby i jako dodatkowe przyjemne zajęcie w wolnym czasie od pracy zawodowej. Dla mnie i mojej żony to zawód, który jest naszym źródłem utrzymania, a jednocześnie pasją życiową. Dla mnie hobby, to jednak nie pszczoły, ale inne zajęcia.

Od dziecka zajmowałem się fotografią, bardzo lubię dokumentować różne zdarzenia, przyrodę, wycieczki turystyczne, prace pasieczne, życie pszczół. Dzięki aparatowi fotograficznemu prowadzę swoistego rodzaju kronikę.

Kilkanaście lat temu przypadkowo otrzymałem czapkę marynarza – komandora podporucznika, od kolegi Mariana Michno. To był początek zbierania różnych nakryć głowy, których obecnie w kolekcji jest kilkaset. Najwięcej wojskowych, ale są kazachskie, afrykańskie, chińskie, afgańskie, regionalne, strażackie, kolejowe, górnicze i in. Każda z nich ma swoją historię. Jedna z ciekawych to ta, że kiedyś będąc na praktyce w USA postanowiłem na pamiątkę kupić sobie prawdziwy kapelusz kowbojski. Niestety we wszystkich napotkanych sklepach były tylko z napisem…„Made in Hongkong”. Kupiłem jednak piękny filcowy kapelusz bez tych etykiet. Po powrocie do Polski odkryliśmy, że pochodzi… ze Skoczowa.

W Pasiece „Barć” mamy też kolekcję wizerunków św. Ambrożego, patrona pszczół i pszczelarzy. Są one z różnych materiałów. Stworzyliśmy też kolekcję uli figuralnych, stylizowanych na różne obiekty – nawet kościoły. Zapraszamy do Pasieki „Barć”.