Odpowiedź na pytanie o hobby w moim wypadku będzie dość szczególna, ale jednocześnie chyba nie tak bardzo nietypowa dla naukowców i menedżerów. Moja główna pasja – chemia - jest związana z pracą zawodową i naukową. Nie pozostaje więc zbyt wiele czasu wolnego.

Po studiach podjąłem pracę w Zakładach Chemicznych Alwernia i mój dalszy rozwój kariery zawodowej i zainteresowań naukowych był związany z przemysłem chemicznym. Ponadto w swojej pracy zawodowej łączyłem pracę naukową z działalnością menedżerską, pełniąc też funkcje kierownicze w przemyśle, co oczywiście bardzo absorbowało. W czasie swojej pracy w przemyśle uzyskałem stopnie naukowe doktora i doktora habilitowanego nauk technicznych (opracowałem i wdrożyłem m.in. bezodpadowe technologie wytwarzania chromianu sodu i innych związków chromu oraz technologię niskotemperaturowych produkcji fosforanów paszowych), uzyskałem m.in. 85 patentów.

Największą satysfakcję zawodową sprawiły mi zastosowane w praktyce przemysłowej nowe technologie. Do tej pory było to 38 wdrożeń w kilkunastu zakładach przemysłowych. Pragnę więc podkreślić, że cenię sobie wysoko zarówno dyplom I Stopnia Specjalizacji Zawodowej Inżyniera przyznany mi przez Ministra Przemysłu Chemicznego i Lekkiego, jak i otrzymaną w 2011 r. Nagrodę Prezesa Rady Ministrów „Za wybitne osiągnięcia naukowo-techniczne“. Od blisko 20 lat pracuję na Politechnice Krakowskiej, a od lat 5 pełnię funkcję dziekana Wydziału Inżynierii i Technologii Chemicznej, w efekcie zatem do obowiązków naukowych i dydaktycznych dochodzą także i administracyjne.

Moje zainteresowania historią, sięgające czasów liceum w Cieszynie, są związane z nauką i dotyczą osiągnięć technicznych cywilizacji. Staram się czytać - oprócz prac naukowych - również i powieści. Przez wiele lat uprawiałem sport. A bieganie na długich dystansach to jeszcze wciąż moje hobby. Słucham też muzyki operowej i jestem fanem wybitnego tenora Placido Domingo, którego arie towarzyszą mi zwykle przy pracy. Nawet jedno z seminariów na Wydziale Technologii Chemicznej nosi nazwę „Muzyczny kanon chemika“ i cieszy się sporą popularnością wśród studentów.