Jestem leśnikiem w pierwszym pokoleniu. Do leśnictwa trafiłem przez rodzinne zamiłowanie do łowiectwa. Pracę rozpocząłem w Biurze Urządzania i Geodezji Leśnej w Brzegu. Następnym - i ostatnim - etapem jest Nadleśnictwo Nawojowa: od adiunkta do nadleśniczego. Funkcję tę pełnię od 1990 r. i uważam, że praca w BULiGL to dobra praktyka leśna i podwaliny do pracy w leśnictwie.

Las daje mi nie tylko pracę, ale i odpoczynek, zachwyca, a jednocześnie daje pole do popisu, bo jest pełen niespodzianek i sytuacji nie podlegających regułom, jak cała przyroda. Będąc blisko tego, można namacalnie poznać swoje „miejsce w szeregu”. W pracy zawodowej szczególne moje zainteresowanie budzi szkółkarstwo, zagospodarowanie drzewostanami jodłowymi i budownictwo drogowe.

Pasjonuję się łowiectwem i pszczelarstwem. Interesuję trofeistyką i tradycjami łowieckimi (jestem członkiem klubu kolekcjonera), głównie sygnalistką łowiecką. Ponadto kynologią, staram się propagować rasę polskiego psa gończego, to jest ogara polskiego. Działam w RO PZŁ Nowy Sącz, przede wszystkim w komisji hodowlanej. Jestem autorem projektu reintrodukcji głuszca w Paśmie Jaworzyny Krynickiej, który od kilku lat wdrażam w życie.
Moja pasieka to kilkanaście rodzin pszczelich – takie hobby zapewnia zajęcie i odpoczynek od wiosny do zimy.
Ulubieni pisarze to Sienkiewicz i Kraszewski, szczególnie zaś powieści historyczne z czasów Piastów i Jagiellonów.

Uważam, że na wszelkie sytuacje stresowe dobry jest spacer po lesie lub chwila zadumy pod wiekowym drzewem, które czasem „powie”, że wiele, wiele cięższych chwil przeżyło, a stoi i trwa mimo tych przeciwności.

Jestem zwolennikiem aktywnego wypoczynku, działam na rzecz rozwoju turystyki w Beskidzie Sądeckim, gdzie przez odpowiednie zagospodarowanie lasów staram się pokazywać piękno Ziemi Sądeckiej.

Żona jest nauczycielką, dyrektorem gimnazjum. Mam dwie córki. Jedna idzie w moje ślady - jest leśnikiem, druga - lekarzem weterynarii.