Już po raz trzeci Krajowa Izba Gospodarcza miała przyjemność gościć czołowe osobistości biznesu, nauki i polityki na odbywającym się 24-25 maja Kongresie Innowacyjnej Gospodarki. Jak co roku, naszym celem było poszukiwanie skutecznych sposobów na podnoszenie konkurencyjności polskiej gospodarki. Usłyszeliśmy wiele ciekawych pomysłów.

Minister Michał Boni przekonywał zgodnie ze swoimi kompetencjami, że jednym z fundamentów innowacyjności jest powszechna cyfryzacja, czyli dostęp do szerokopasmowego internetu i nowych mediów dla całego społeczeństwa. Nie mniej ważne jest także wdrożenie e-administracji. Prof. Jerzy Hausner przypomniał, że Polska znajduje się w tzw. rozwojowym dryfie, który polega na eksploatowaniu krajowych i unijnych zasobów. Zasoby te niedługo się skończą, a przepaść między Polską a krajami najbardziej rozwiniętymi będzie się powiększać, gdyż brakuje nam źródła własnej kreatywności. Przejście z modelu „dyfuzji naśladowczej” do „dyfuzji kreatywnej” to największa szansa na wyprowadzenie Polski ze stagnacji.

Przedstawiciel „wielkiego” biznesu Maciej Witucki postulował rezygnację ze słowa „innowacyjność” i zaproponował, aby mówić po prostu o nowoczesnej gospodarce, której podstawą jest wymóg konkurencyjności połączonej ze spójną polityką gospodarczą państwa, która będzie ja wspierać. Z kolei komisarz Janusz Lewandowski zwrócił uwagę, że na punkcie innowacyjności nie powinniśmy mieć kompleksów. Powoływał się na przykład Europy, która porównując się do Doliny Krzemowej, także może mieć kompleksy, a przecież jest bardzo konkurencyjną gospodarką. Przypomniał o drzemiącym w Polakach potencjale przedsiębiorczość i gotowości do ryzyka.

Z zupełnie innej strony na innowacyjność patrzy światowej sławy politolog Francis Fukuyama, który był gościem specjalnym III Kongresu Innowacyjnej Gospodarki. Postrzega ją z perspektywy kapitału społecznego, który jest motorem rozwoju nowoczesnych gospodarek.
Już na przykładzie tych kilku opinii (nie sposób przytoczyć wszystkich, które usłyszeliśmy na Kongresie), widać wyraźnie, że nie istnieje prosta recepta na rozwiązanie problemu innowacyjności polskiej gospodarki. Zwiększenie potencjału innowacyjnego wymaga zmian w administracji i polityce gospodarczej państwa, a także budowy kapitału społecznego. Jeśli naszym celem ma być nowoczesna i konkurencyjna gospodarka, nie możemy zaniedbać żadnego z tych obszarów.

Andrzej Arendarski