Jako że nic wielkiego nie powstaje od razu, Konkurs FSNT-NOT „Młody Innowator” (pod patronatem MEN, FSNT-NOT i naszej redakcji) także zaczynał skromnie, ale V już edycja (rozstrzygnięta 21 czerwca) pokazała, że spotkał się z wyjątkowo żywym odzewem. Jego koncepcja ożywia, a nawet rehabilituje wychowanie techniczne zarówno w szkołach podstawowych, gimnazjach, jak liceach i technikach. To nie są sakramentalne „roboty ręczne”. Uczestnicy wykazać się muszą także pomysłowością, inwencją, a przede wszystkim wiedzą z przedmiotów ścisłych. To nie jest walka „olimpijczyków” na mózgi przy rozwiązywaniu matematycznych rebusów, chociaż i takiej potrzeba.

W tym roku wpłynęły 63 prace, niektóre bardzo złożone, bliskie zgłoszenia patentowego! Przedstawione w formie modelu lub działające, bliskie prototypu. Co ważne; w większości są to prace zespołowe, a więc młodzież uczy się współdziałania w grupie przy podejmowaniu innowacyjnych zadań. Być może to jest najwartościowsza nauka. Najmłodszy uczestnik – zwycięzca w kategorii szkół podstawowych 12-letni Kacper Głuszczak - opracował „Domek jednorodzinny zasilany energią słoneczną”. – Dlaczego nie zaprojektowałeś dachu dwuspadowego w postaci panelu solarnego? – pytam. Takie problemy Kacper ma przemyślane: - Dach jest nieruchomy, a ten panel może się obracać w zależności od położenia słońca. Poza tym ten panel może być sprzężony z kolektorem cieplnym, a jego wielkość zależy tylko od wielkości działki! Drugie miejsce w tej kategorii zdobyła Karolina Śledź z tej samej Szkoły Podstawowej nr 12 w Siedlcach, także pod kierunkiem mgr Lidii Półtorak.

Nagrodę specjalną prezesa NOT otrzymał zespół ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Nisku-Malcach pod kierunkiem księdza Bogdana Łubika. Ta silna ekipa zbudowała parafialny plac zabaw, wykazując się nie tylko pomysłowością, ale także tężyzną fizyczną – niektóre prace wymagały sporego wysiłku. Ale mają swój, prosty i solidny, zestaw nietypowych urządzeń do zabaw sprawnościowych. Ksiądz Łubik ma nadzieję, że to będzie przede wszystkim dobry przykład współpracy wychowawczej między szkołą a parafią, godny upowszechnienia w całym kraju.

W wielu małych miejscowościach (nie mówiąc o dużych) młodzież całkowicie straciła kontakt z tradycją rzemieślniczą – rodzice przechodzą do innych zajęć. Przy tej pracy niektórzy po raz pierwszy zetknęli się z czynnościami, których warto się nauczyć, by nie mieć „dwóch lewych rąk” i przekonać się, co znaczy wspólny, dobrze zorganizowany wysiłek.

Czy to przedsięwzięcie, ten Konkurs może być Konkursem Wielkim? Z całą pewnością; zapowiada to obecność tak szacownych osób, jak sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Sławomir Rybicki (odczytano list gratulacyjny prezydenta Komorowskiego), niezawodna prof. Alicja Adamczak, prezes Urzędu Patentowego, Michał Szota – prezes SPWiR i coraz liczniejsze grono znakomitych sponsorów nagród z Bronisławem Hynowskim z Ogólnopolskiej Fundacji Edukacji Komputerowej. Z całą pewnością organizatorom nie zabraknie zapału i spróbują być może wspomóc przyszłych zwycięzców w finansowaniu zgłoszeń patentowych, a firmy zachęcą do podjęcia wdrożeń. Nietaktem byłoby podpowiadanie, więc tylko przyłączymy się do gratulacji wszystkim uczestnikom i laureatom Konkursu.

jaz