Europosłowie po raz kolejny przyglądają się naszym śmietnikom: cenne surowce trzeba odzyskiwać, a nie składować je albo spalać. Do oszczędności i ochrony środowiska naturalnego ma zachęcić odpowiedni system podatkowy. Nagrodą będzie wzrost gospodarczy.

Parlament zaapelował, aby do końca 2014 r. Komisja Europejska przedstawiła propozycje legislacyjne, które umożliwią stopniowe wycofywanie się ze składowania odpadów. Trzeba zrewidować cele recyklingu na 2020 r. określone w dyrektywie ramowej w sprawie odpadów. Do tego czasu wszystkie śmieci, które mogą zostać poddane recyklingowi bądź kompostowaniu, powinny przestawiać trafiać do spalarni. Aktualizacji wymaga również dyrektywa w sprawie ekoprojektu – posłowie chcą, żeby objęła ona także towary niezwiązane z energią. Konsumenci muszą mieć dostęp do produktów lepiej zaprojektowanych, o większej trwałości, nadających się do naprawy, a w ostateczności do dalszego przetworzenia. Sektor publiczny też może przyczynić się do oszczędzania surowców, wprowadzając "zielone zamówienia publiczne". Poza tym na opakowaniach produktów powinny znaleźć się informacje o zużytych surowcach i ich wpływie na środowisko. Nie da się tego osiągnąć bez wprowadzenia podatku środowiskowego, ulgą dla przedsiębiorców byłoby zmniejszenie innych należności, m.in. podatków obciążających pracę,oraz redukcja podatku VAT od niektórych surowców wtórnych. Do końca dekady należy przestać dotować działania szkodliwe dla środowiska. Komisja powinna połać grupy zadaniowe, które opracują europejski plan działania na rzecz efektywnego korzystania z zasobów w obszarach żywności, gospodarki mieszkaniowej oraz mobilności.

oprac. if