Z raportu międzynarodowego zespołu badawczego ds. miedzi (International Copper Study Group, ICSG), wynika, że w Europie aż 44,8% wykorzystywanej miedzi pochodzi z recyklingu, bo można ją przetopić i ponownie wykorzystać nieskończoną liczbę razy bez utraty żadnych jej właściwości. Miedź jednak nie jest najważniejsza. W czerwcu 2010 r. w Brukseli zaprezentowano raport o krytycznych surowcach mineralnych dla Unii Europejskiej, a więc tych, dla których w krajach Wspólnoty brak jest źródeł  pierwotnych i wtórnych oraz nie ma możliwości ich produkcji. Na liście umieszczono 14. ważnych gospodarczo surowców mineralnych: antymon, beryl, fluoryt, gal, german, grafit, ind, kobalt, magnez, metale ziem rzadkich, niob, platynowce, tantal i wolfram. Choć listę kwestionuje Tadeusz J. Smakowski, PIG-PIB Warszawa, który uważa, że na miano surowców uznanych za krytyczne zasługują tylko metale ziem rzadkich (i ich związki), niob i tantal, a pozostałe powinny zostać uznane za surowce deficytowe dla gospodarki UE i Polski („Surowce mineralne – krytyczne czy deficytowe dla gospodarki UE i Polski”, Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energii PAN, „Zeszyty Naukowe”, nr 81/ 2011), to jednak coś jest na rzeczy.

Większość z metali ziem rzadkich i innych metali krytycznych występuje w śladowych ilościach w złożach rud metali podstawowych (miedź, cynk, ołów, cyna, nikiel i glin), np. w 1 t rudy miedzi jest ok. 5 g złota (podobnie platynowców), ale… aż 200-250 g jest w 1 t obwodów drukowanych w komputerach, a 300-350 g w 1 t telefonów komórkowych!

10 lat temu weszła w życie tzw. Dyrektywa WEEE, której celem było ograniczenie liczby zużytych urządzeń elektrycznych i elektronicznych oraz ponowne ich użycie. Państwa członkowskie zobowiązały się do selektywnej zbiórki zużytego sprzętu: od 2006 r. co najmniej 4 kg/mieszkańca. Polska na to miała czas do 2008 r., ale… z „Raportu GIOŚ o funkcjonowaniu systemu gospodarki zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym w 2010 roku” (kolejny ukaże się pod koniec czerwca) wynika, że w przeliczeniu na jednego mieszkańca zebrano 2,80 kg zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (2009 r. - 2,70 kg, 2008 r. - 1,48 kg, 2007 r. - 0,71 kg, 2006 r. – 0,13 kg).

W styczniu 2012 r. Parlament Europejski zaakceptował zaproponowaną już w 2008 r. przez Komisję Europejską zmianę przepisów. Minimalny poziom zbierania podniesiono  do 10 kg w 2021 r. Polska wynegocjowała, że w 2016 r. zbierzemy co najmniej 40% masy wprowadzonego sprzętu, czyli ok. 5,8 kg/mieszkańca. A od 2021 r. - 65% masy wprowadzonego lub 85% masy powstającego zużytego sprzętu, czyli ok. 11 kg.

Nowa dyrektywa WEEE powinna wejść w życie z końcem wakacji, a więc nasz rząd będzie miał czas na jej implementację najpóźniej do lutego 2014 r. A czy sobie poradzi z szarą strefą? Na zorganizowanej w kwietniu br. VI Ogólnopolskiej Konferencji Recyklingu ZSEE stwierdzono, że może ona sięgać już nawet 50%, bo raportowana wielkości zebranego ZSEE jest tylko „na papierze".

Niemniej radomska firma Ecoback wraz z naukowcami z Politechniki Radomskiej pracuje nad innowacyjną metodą odzysku metali z odpadów elektronicznych oraz technologią odzysku cyny ze starych komputerów i monitorów. Całkowita wartość projektu to 4,3 mln zł, z czego prawie 1,8 mln zł będzie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego. Drugim etapem będzie wybudowanie zakładu z linią produkcyjną do odzysku metali nieżelaznych (miedź, cyna) i szlachetnych (pallad, srebro, złoto): ok. 300 kg/t złomu elektronicznego. Powodzenia!

Jerzy Bojanowicz