Jest w błędzie, kto sądzi, że troska o ochronę środowiska to wymóg współczesności. Co prawda w archiwalnych numerach Przeglądu Technicznego z lat 20. nie sposób znaleźć informacji, która byłaby poświęcona temu problemowi, ale czasem w artykułach dotyczących innych zagadnień pojawia się i ten wątek. W roczniku z 1928 r. czytamy więc:

Rozpowszechnianie się samochodów, do których czyszczenia używa się mieszaniny wody i materiałów łatwopalnych – benzyny i benzolu, uzasadnia obawę przedostania się tychże do miejskich kanałów ściekowych. Wskutek odpływu nawet nieznacznej ilości tych cieczy w mieszaninie wody, powstaje dla robotników pracujących w kanałach tem większe niebezpieczeństwo, że przez zapalenie się wywiązujących się gazów (od zapałki, papierosa) można spowodować eksplozję, groźną dla życia robotników i zachowania całości kanałów.

Jeden z inżynierów miejskich w Düsseldorfie, zwróciwszy się do 43 większych miast, zebrał dane o liczbie, rodzaju i przyczynach eksplozji i ich skutkach dla ludzi i kanałów. Z nadesłanych odpowiedzi okazało się, że wybuchy z różnych powodów zdarzyły się w 22 miastach, z tych w 16 wskutek spuszczenia do kanałów benzyny i benzolu. W niektórych miastach nieszczęśliwe wypadki zachodziły często, np. w Dreznie od 1902 do 1926 r. było 13 wypadków, z nich 12 od benzyny, w Bremie 7 – 5 od benzyny, przyczem 3 robotników poniosło śmierć, 3 było ciężko poranionych, w Lipsku 8 – wszystkie na skutek nagromadzenia się gazów benzynowych i benzolowych. (...)

Nie można powiedzieć, żeby zarządy miejskie (w Niemczech) ignorowały tę sprawę. W wielu miastach istnieją przepisy, zakazujące spuszczania łatwopalnych i łatwoulatniających się cieczy wprost do kanałów, a nakazujące umieszczanie w garażach i t.p. zakładach urządzeń do wydzielania benzyny lub olejów z mieszaniny z wodą. Zupełne uniknięcie nieszczęśliwych wypadków nie zależy oczywiście tylko od dobrego funkcjonowania, lecz także w dużej mierze od obchodzenia się z niemi. Przy stosowaniu oddzielaczy należy zwrócić baczną uwagę na ich opróżnianie i oczyszczanie i racjonalne usunięcie materjałów, przesiąkniętych tłuszczem i olejem, gdyż w przeciwnym razie powstaje niebezpieczeństwo przedostania się ich do kanałów najłatwiejszą z zabronioną drogą. Nadzór nad oddzielaczami nie może być oddany szoferom lub właścicielom warsztatów samochodowych. W Düsseldorfie od roku zeszłego opróżnianie i oczyszczanie oddzielaczy uskutecznia miasto za pewną opłatą; prawdopodobnie za tym przykładem pójdą i inne miasta.

mj