Polski przemysł charakteryzuje się jednym z najniższych w Europie wskaźników nowoczesności, a większość mśp - powstających w ostatnich latach - nie zajmuje się produkcją w sferze zaawansowanych technologii oraz nowoczesnymi usługami high-tech. Taki stan rzeczy skutkuje zbyt małym udziałem polskich firm na globalnym rynku oraz niewysoką rentownością przedsiębiorstw.

Na ten temat, a także o roli resortu nauki w strategii kreowania nowoczesności i innowacyjności mówi Krzysztof GULDA, dyrektor Departamentu Strategii Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego:

Jeden z elementów innowacyjności czasami wystarczy, żeby doraźnie osiągnąć przewagę konkurencyjną. Z punktu widzenia przedsiębiorstwa nawet kopiowanie dobrych rozwiązań, czyli naśladownictwo, ma swój pozytywny wydźwięk, szczególnie jeśli idzie idzie o technologie bardziej materiałooszczędne, energooszczędne itd.

Proszę zauważyć, że polskie firmy nie są liderami w swoich branżach. Są jednak w stanie zagwarantować wystarczająco dobrą jakość za atrakcyjną cenę, co powoduje, że mogą normalnie funkcjonować.

Ciągle, mimo iż upływają lata, konwergencja gospodarcza jest na tyle powolna, że jest jeszcze przestrzeń, aby „zarabiać na tych różnicach”, a nie na samej innowacyjności. Ale wiele tych naszych aktualnych polskich przewag przestanie nimi być. Nie będziemy mieć znacząco niższych kosztów pracy, niższych kosztów dostępu do infrastruktury czy energii, w związku z tym nieuchronnie polskie firmy będą musiały się bardziej interesować badaniami, wdrożeniami, szukaniem tych zupełnie nowych technologii, bo inaczej nie będą w stanie wprowadzić produktu na rynek, i w efekcie z niego znikną.

***

W ostatnich dwóch latach jest widoczny wzrost wskaźnika całkowitych nakładów na działalność badawczo-rozwojową w Polsce. To w dużej mierze wynika z ogromnych kwot Funduszy Strukturalnych, które pojawiły się w systemie. Obecnie następuje wyraźne wzmocnienie bazy badawczej, ogromne środki są przeznaczane na finansowanie nauki ze środków publicznych, funduszy strukturalnych, zwłaszcza na strukturę badawczą. Ten system publiczny się rozbudowuje, sporo pieniędzy - również na duże projekty badawcze - trafia do przedsiębiorstw, są już liderzy, firmy, które w ślad za inwestycjami, a czasami bez tych inwestycji czysto produkcyjnych, zaczynają się angażować w działalność badawczo-rozwojową w Polsce. Są to zarówno firmy zagraniczne oraz krajowe. Rozbudowują swoje działy badawczo-rozwojowe. Jaskółki się pojawiają, ale ciągle nie jest to skala, żeby to zobaczyć w zagregowanej statystyce GUS.

Faktycznie prawdziwym powodem do radości będzie, jeśli drgną wskaźniki nakładów prywatnych, bo to jest nasza pięta Achillesa. My – niestety - mamy strukturę, w której dwie trzecie nakładów na badania i rozwój pochodzi z budżetu państwa, a tylko jedna trzecia od sektora prywatnego. Państwa OCED tę strukturę mają odwrotną. To jest również założone, jako bardzo ambitny cel polityki naukowej w Polsce, że to się nam do 2020 r. uda przeorganizować i zbilansować tak, aby połowa wydatków to były nakłady prywatne, a druga połowa publiczne, zakładając jeszcze stabilny wzrost i jednych, i drugich. To są bardzo ambitne cele. Symulacje, którymi dysponujemy, zakładają stopniowy wzrost środków budżetowych, znaczny wzrost środków z Funduszy Strukturalnych, z przyszłej perspektywy finansowej po 2014 r., i uruchomienie jeszcze dodatkowych instrumentów, chociażby zachęt podatkowych dla przedsiębiorstw inwestujących w działalność badawczo-rozwojową. Oczywiście, z uwagi na napięty budżet państwa oraz budżet przyszłoroczny na pewno ta sytuacja nie pozwoli na wprowadzenie takich ulg, ale od strony prawnej, od strony metodologicznej taka praca została wykonana w ministerstwie. Na pewno priorytetem rządu jest i pozostaje cały czas zwiększenie prywatnych nakładów na działalność badawczo-rozwojową i zacieśnienie współpracy podmiotów publicznych i gospodarczych prowadzących badania. Co do tego, nie ma wątpliwości i to była jedna z myśli przewodnich reformy systemu nauki. Trudno jeszcze mówić o wymiernych efektach, pierwsze ustawy weszły w życie w październiku ubiegłego roku. Skupiliśmy się na tym, aby cały system prawny i instytucjonalny został niezwłocznie wdrożony. Niedawno miała miejsce uroczysta inauguracja działalności Narodowego Centrum Nauki. Niedawno też powołano Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych. Zatem poszczególne komponenty z ustawy w praktyce zaczynają dopiero funkcjonować. Współpraca sektora prywatnego i publicznego w dużym stopniu zadecyduje o miejscu cywilizacyjnym Polski.

Not.: wmb