Aktualna pozycja: Start
Artykuły Przeglądu Technicznego - Zdrowie

Któż nie mdlał chociaż raz w życiu? Robi się gorąco, duszno, słabo. Potem: poty, mdłości, zawroty głowy, mroczki przed oczyma. Upadek.
Szacuje się, że tego rodzaju sensację przynajmniej raz w życiu miało 40% kobiet i 20% mężczyzn. Mdlejemy w licznym towarzystwie – szacuje się, że co roku omdleń doświadcza 3,5 mln Europejczyków.

Przyczyną omdlenia jest chwilowe niedotlenienie mózgu –  przepływ krwi przez mózg ulega znacznemu obniżeniu lub wręcz zatrzymuje się, co zazwyczaj jest następstwem spadku ciśnienia tętniczego krwi. Podczas omdlenia zawsze dochodzi do pełnej utraty przytomności, która zwykle w ciągu kilkunastu sekund ustępuje samoistnie. Omdleniu towarzyszy obniżenie napięcia mięśni szkieletowych, dlatego w takie sytuacji często dochodzi do osunięcia się lub upadku, którego konsekwencje mogą być dotkliwe.

PRZYKRY ODRUCH
Najczęściej zdarzają się omdlenia odruchowe. Występują w każdym wieku, ale głównie cierpią na nie ludzie młodzi. I chociaż są dokuczliwe i nawracają przez wiele lat, rokowania są dobre. Przyczyna leży w upośledzeniu fizjologicznych odruchów kontrolujących układ krążenia. Często dochodzi do tego na skutek dużej wrażliwości na określone bodźce. Następuje wówczas albo nadmierne poszerzenie naczyń krwionośnych (wazodylatacja), albo zwolnienie pracy serca (brachykardia).

Omdlenia wazowagalne może wywołać widok krwi (w przypadku takiej skłonności, podczas pobierania krwi do badań lepiej zająć pozycję leżącą), strach, ból czy nieprzyjemny zapach. Są też omdlenia sytuacyjne, które występują podczas kaszlu, kichania, jedzenia.

POD KRAWATEM

Niektóre osoby cierpią na zespół nadwrażliwości zatoki szyjnej. Nawet niewielki ucisk wywołany ciasno zapiętym kołnierzykiem, zbyt mocno zawiązanym krawatem lub gwałtownym skrętem głowy, powoduje nadmierne zwolnienie czynności serca, spadek ciśnienia tętniczego i omdlenie.

U osób powyżej 40. roku życia często dochodzi do omdleń ortostatycznych. Problem pojawia się tuż po przyjęciu pozycji stojącej. Winę ponosi opóźnienie lub chwilowe osłabienie reakcji układu współczulnego, który odpowiada za prawidłową reakcję naczyń krwionośnych podczas pionizacji. Zamiast fizjologicznego skurczu dochodzi do chwilowego rozkurczu naczyń krwionośnych, czego konsekwencją jest skokowy spadek ciśnienia i omdlenie. Jest to przypadłość pacjentów, którzy niedawno zaczęli zażywać leki rozszerzające naczynia, ale zdarza się również zupełnie zdrowym osobom, które zbyt gwałtownie podniosły się z łóżka. To częsta przyczyna nocnych zasłabnięć w toalecie.

DO LEKARZA!
Chociaż wydają się być zjawiskiem powszechnym, omdleń nie wolno bagatelizować. Trzeba wyjaśnić ich przyczynę, gdyż nie każde omdlenie jest „banalnym” omdleniem odruchowym.

Omdlenie nie jest chorobą, lecz może być objawem choroby. Czasami bardzo groźnej, np. zagrażającej życiu arytmii, a także zawału serca, wad zastawek, zatoru tętnicy płucnej czy rozwarstwienia aorty.

Lekarze alarmują: omdlenia z przyczyn kardiologicznych dwukrotnie zwiększają ryzyko śmierci, przy czym największe zagrożenie dla zdrowia występuje tuż po omdleniu. Dlatego tak ważne jest, aby szybko zgłosić się do lekarza, zwłaszcza jeśli przedtem pacjent czuł kołatanie serca lub ból w klatce piersiowej. Tymczasem do lekarza nie zgłasza się ponad 40% osób, którym przydarzył się epizod omdlenia, wśród młodych ludzi odsetek ten jest jeszcze większy.

Diagnostyka omdleń może być zaskakująco skomplikowana, dlatego w wielu krajach działają nawet przychodnie leczenia omdleń, w których przyjmuje zespół lekarzy – internista, kardiolog, diabetolog, neurolog. Podczas diagnostyki konieczne może być wykonanie badania EKG, echa serca, rtg klatki piersiowej, badań laboratoryjnych, EEG, usg tętnic szyjnych.

EKG W DOBREJ CHWILI

Mimo przeprowadzenia wielu badań diagnostycznych, u co trzeciego pacjenta przyczyna krótkotrwałej utraty świadomości pozostaje nieznana. Zazwyczaj przyczyna tego problemu jest prosta – robiąc jednorazowe EKG albo nawet zakładając Holter, rzadko udaje się zobaczyć, co dzieje się w sercu podczas omdlenia, gdyż zazwyczaj są to sporadyczne epizody, zdarzające się raz na parę miesięcy lub lat. Dlatego Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne w wytycznych dotyczących diagnostyki i leczenia omdleń rekomenduje w takich przypadkach długotrwałe monitorowanie rytmu serca za pomocą wszczepialnego rejestratora arytmii (Implantable Loop Recorder ILR).

Urządzenie, które w znieczuleniu miejscowym umieszcza się pod skórą w okolicy mostka po lewej stronie (aparat jest niewielki, blizna po zabiegu ma ok. 2-3 cm), pozwala dokładnie zdiagnozować niewyjaśnione omdlenia i szybciej dobrać właściwe leczenie. Stosowanie wszczepialnego rejestratora arytmii zaleca się już na wczesnym etapie diagnostyki, jeśli przyczyny omdleń nie da się ustalić za pomocą standardowych procedur i nie można wykluczyć przyczyn o podłożu kardiologicznym. Urządzenie pomaga również w ocenie migotania przedsionków, a także pozwala odróżnić epizody omdlenia od padaczki. Wszczepialny rejestrator arytmii może nieprzerwanie monitorować pracę serca nawet przez 3 lata. Można go też przełączyć w tryb czuwania – pacjent za pomocą pilota aktywuje urządzenie w przypadku wystąpienia kołatania serca, palpitacji lub zawrotów głowy. Ta bardzo skuteczna i standardowa w innych krajach metoda diagnostyki nie jest refundowana przez NFZ, mimo iż Agencja Oceny Technologii Medycznej już cztery lata temu wydała opinię o zakwalifikowaniu jej jako świadczenia gwarantowanego. Dane kliniczne wykazują, że użycie ILR zmniejsza koszty diagnostyki ogólnej o ok. 25%.

ŚWIADOMA TERAPIA
Leczenie omdleń zależy od ich rodzaju. Gdy są to omdlenia odruchowe, najbardziej skuteczne jest unikanie sytuacji, które prowokują incydent utraty przytomności. Osoby starsze z tendencją do omdleń ortostatycznych powinny dużo pić, zwłaszcza latem (nawet 2,5-3 l w ciągu doby) i pamiętać, żeby ostrożnie wstawać. Osoby z niskim ciśnieniem niech solą potrawy do woli. Pomagają również pończochy uciskowe.
Jeśli jednak okaże się, że przyczyną omdleń jest choroba serca, konieczny może być pobyt w szpitalu i dokładna diagnostyka. Czasem wystarczy przyjmowanie leków przeciw arytmii, w innych przypadkach niezbędne może być wszczepienie stymulatora albo kardiowertera-defibrylatora, lub też przeprowadzenie ablacji ogniska arytmii.

Irena Fober


Powodem prawie 1-3% wszystkich przyjęć do szpitala są omdlenia. Z wieloletnich statystyk wynika, że co czwarta osoba, która zemdlała, wymaga interwencji lekarskiej i hospitalizacji. Omdlenia wiążą się z urazami głowy (ponad 70% przypadków) i innymi poważnymi obrażeniami, jak np. wstrząs mózgu czy złamanie kończyn (4,8%). Na upadki najczęściej narażone są osoby starsze, ponieważ w wieku podeszłym do omdleń dochodzi zazwyczaj bez ostrzegających objawów.

Ratunku, zaraz zemdleję!
Spokojnie. Jeśli cierpisz na omdlenia odruchowe, jest kilka sposobów, które doraźnie mogą pomóc w kryzysowej sytuacji:

  • połóż się na wznak z uniesionymi lub zgiętymi nogami;
  • jeżeli jesteś w miejscu publicznym, gdzie trudno i niebezpiecznie byłoby zająć pozycję leżącą, spróbuj ćwiczeń izometrycznych (skrzyżuj nogi i naprzemiennie napinaj i rozluźniaj mięśnie ud i pośladków, lekko skłoń tułów, napinaj brzuch, zaciskaj pięści, noś w kieszeni gumową piłeczkę, którą można ugniatać – wszystkie te proste czynności zwiększają ciśnienie tętnicze krwi);
  • przyklęknij, pochyl tułów i głowę, udając, że zawiązujesz sznurowadło (pamiętaj, żeby potem nie podnieść się gwałtowanie!);
  • ruszaj się, bezruch to szybka droga do utraty przytomności;
  • rozepnij kołnierzyk, poluzuj krawat.