Aktualna pozycja: Start
Artykuły Przeglądu Technicznego - Zdrowie

Światowej sławy otolaryngolog, otochirurg, audiolog prof. dr hab. n. med. Henryk Skarżyński, którego czytelnicy Przeglądu Technicznego wyróżnili w pierwszym plebiscycie „Złoty Inżynier” w 1994 r., został teraz głosami tysięcy Polaków wybrany „Człowiekiem Wolności” w kategorii „Nauka” plebiscytu TVN i Gazety Wyborczej.

Na profesora zagłosowali również internauci w plebiscycie „Nauka to wolność”, ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Spośród 25 kandydatur wybrano ludzi nauki, których osiągnięcia zalazły ważne praktyczne zastosowanie i są najlepszą reklamą polskiej nauki na świecie (drugie miejsce zajął prof. Grzegorz Pietrzyński z Obserwatorium Astronomicznego UW, trzecie – prof. Bogdan Marciniec, chemik z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu).

WOLNOŚĆ DLA NAUKI
Obchodzoną w czerwcu tego roku rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów kojarzymy z ćwierćwieczem wolności i praw obywatelskich, które otwarły nowe możliwości rozwoju społecznego i gospodarczego. Szkoda, że równie często nie mówiono o wolności dla rozwoju nauki.

- Brak wolności może zahamować postęp, rozwój badań i zaprzepaścić to, co udało się osiągnąć – prof. Skarżyński przywołuje dwie postaci polskiej medycyny. Pod koniec XIX w. nigdzie na świecie nie przeprowadzano takich operacji onkologicznych, jak w prowincjonalnym mieście carskiej Rosji, jakim była wówczas Warszawa. Doktor Franciszek Ksawery Jawdyński nie miał szans, żeby dowiedział się o nim świat. Po II wojnie światowej krakowski otochirurg prof. Jan Miodoński robił w Polsce operacje, jakich podejmowało się niewielu lekarzy na świecie. Cóż z tego, skoro nie dano mu paszportu i nie mógł ogłosić swoich wyników na światowym zjeździe w Amsterdamie. W takiej sytuacji znalazło się wielu wybitnych polskich lekarzy i naukowców. – My przez ostatnie 25 lat mogliśmy pracować i pokazywać światu to, co potrafimy. Wielu ludzi nauki tę szansę wykorzystało.

Prof. Skarżyński dostał swoją szansę w 1989 r., kiedy mógł wyjechać do Paryża, gdzie w szpitalu św. Antoniny asystował prof. H. Chouardowi podczas operacji wszczepienia implantu ślimakowego. Cztery lata później przeprowadził taką operację po raz pierwszy w Polsce, udowadniając, że wszczepienie implantu pozwala osobom nie słyszącym powrócić do wolnego świata dźwięków.

USŁYSZCIE O REKORDZIE!
Dzisiaj Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu oraz Światowe Centrum Słuchu w Kajetanach to placówki najnowocześniejsze w Europie. Dwa lata temu pacjenci profesora stawili się w Kajetanach i ustanowili rekord Guinessa w kategorii „Spotkanie w jednym miejscu największej liczby pacjentów z implantami słuchowymi”. W czerwcu tego roku prof. Skarżyński przeprowadził operację wszczepienia implantu słuchowego czterotysięcznemu pacjentowi.

Kalendarium 25-lecia pełne jest wydarzeń, dzięki którym o polskiej medycynie zrobiło się głośno na świecie. W 1998 r. wdrożono pierwszy w Polsce i czwarty na świecie program implantów słuchowych wszczepianych do pnia mózgu. Pierwsza pacjentka, dzisiaj znakomicie wyrehabilitowana, po operacji nauczyła się języka włoskiego.

W tym samym roku polskie wyniki wykorzystania otoemisji akustycznej w badaniach przesiewowych słuchu u noworodków stały się podstawą podpisanego w Mediolanie europejskiego porozumienia w sprawie wczesnego wykrywania zaburzeń słuchu. Następnie IFiPS we współpracy z naukowcami ze Stanów Zjednoczonych i Lublina przeprowadził pierwsze duże badania słuchu dzieci i młodzieży. Wyniki były szokujące: co piąty uczeń w wieku 6-18 lat ma zaburzenia słuchu. Badania epidemiologiczne wśród dorosłych potwierdziły tendencję: co trzeci Polak ma problemy ze słuchem.

Przełomem w leczeniu zaburzeń słuchu było pierwsze na świecie wszczepienie implantu ślimakowego osobie z częściową głuchotą. Po 12 latach od operacji „Metoda Skarżyńskiego” stosowana jest już w kilkudziesięciu ośrodkach na świecie. Obaliła ona przekonanie, że nie da się otworzyć ucha wewnętrznego, żeby do ślimaka włożyć elektrodę, nie doprowadzając przy tym do nieodwracalnego uszkodzenia sprawnej części ślimaka. Profesor udowodnił, że elektryczna stymulacja nerwu słuchowego może łączyć się z fizjologicznym słuchem akustycznym, dając wspólne wrażenie słuchowe. Prof. Skarżyński skonstruował również nowy typ bezpiecznej elektrody, którą zastosowano w najnowszej generacji implantów ślimakowych.

ZDROWIE NA ODLEGŁOŚĆ

Jako zobowiązanie wobec swoich pacjentów, którzy przez długie lata muszą pozostawać pod opieką specjalistów, profesor rozwija technologie telemedyczne. Już w 2005 r. powstała Domowa Klinika Rehabilitacji. Dwa lata później razem z zespołem inżynierów opracował i wdrożył system zdalnego dopasowywania implantów ślimakowych. Pierwsza na świecie Krajowa Sieć Teleaudiologii otrzymała główną nagrodę 21st Century Achievement Awards w konkursie The Computerworld Honors w Waszyngtonie. 

Działania zespołu Instytutu związane z realizacją priorytetu w obszarze zdrowia publicznego podczas polskiego przewodnictwa Radzie UE, doprowadziły do przyjęcia przez ministrów państw członkowskich Konkluzji Rady UE w sprawie wczesnego wykrywania i leczenia zaburzeń komunikacyjnych u dzieci, z wykorzystaniem innowacyjnych rozwiązań e-zdrowia.

Wszystkie te osiągnięcia nie byłyby możliwe bez ścisłej współpracy z inżynierami. W Zakładzie Implantów i Percepcji Słuchowej oraz w Naukowym Centrum Obrazowania Medycznego zatrudnieni są głównie inżynierowie. W całym instytucie pracuje niemal tylu absolwentów politechnik, co osób wykształconych w uniwersytetach medycznych.

Parę tygodni temu międzynarodowy zespół specjalistów neurochirurgii i otolaryngologii przeprowadził w Światowym Centrum Słuchu operacje przywracające zdolność słyszenia chorym na rzadki nowotwór, neurofibromatozę typu 2. Skomplikowany zabieg, podczas którego usuwa się guzy nerwu słuchowego i wszczepia implanty do pnia mózgu, za granicą kosztuje blisko milion złotych, z czego jedynie niewielką część refunduje NFZ. Koszty operacji zrobionej w Polsce są trzy razy mniejsze.

Irena Fober