Aktualna pozycja: Start
Artykuły Przeglądu Technicznego - Nasz komentarz

Prognozy demograficzne nie są łaskawe dla polskiego społeczeństwa, które będzie się starzeć w coraz szybszy tempie. Za kilka dziesiątek lat możemy być w Europie narodem najbardziej wiekowo zaawansowanym. Stan zdrowia Polaków także trudno uznać za zadowalający, skoro tzw. średnia liczba lat w dobrym zdrowiu osób powyżej 65 roku życia wynosi 7 lat dla mężczyzn oraz 7,5 lat dla kobiet. A np. w Szwecji odpowiednio - 13 i 14 lat. W Polsce osoby niepełnosprawnych stanowią dziś ponad 12% populacji. Szacunki te mogą być zaniżone. Prawne orzeczenie o niesprawności dotyczy ok. 4,2 mln Polaków. Ale przecież setki tysiące osób bez prawnego orzeczenia, z racji złego stanu zdrowia, napotykają na trudności i wymagają innego traktowania w obszarze edukacji, rynku pracy i codziennego bytowania. Niedawno Biuro Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych poinformowało, że został opracowany pierwszy w Polsce system identyfikacji wizualnej projektowania uniwersalnego. Z myślą o zintensyfikowaniu działań na rzecz tworzenia równych szans i równoprawnego uczestnictwa w  życiu społecznym zorganizowano konferencję „Projektowanie uniwersalne a społeczna odpowiedzialność biznesu”. Jedna z jej uczestniczek – reprezentująca duży koncern - wyraziła opinię, że projektowanie uniwersalne stanowi swoisty test społecznej użyteczności biznesu. Dodałbym także: i odpowiedzialności tegoż.

Koncepcja projektowania uniwersalnego, ambitne wyzwanie dla wyobraźni i umiejętności inżynierów, była początkowo odnoszona wyłącznie do architektury i urbanistyki, a następnie wykorzystywana we wzornictwie, obecnie zaś jest coraz bardziej widoczna w innych dziedzinach, począwszy od transportu, a na informatyce kończąc. Nie da się zaprojektować produktu spełniającego oczekiwania wszystkich, ale warto pokusić się o maksymalne poszerzenie grona jego potencjalnych ( i zadowolonych) użytkowników.

Projektowane uniwersalne wydaje się być jednak bardziej rodzajem filozofii projektowania, wspartej interdyscyplinarną wiedzą, niż ścisłą metodą inżynierską. Idea projektowania otoczenia, aby mogło być użytkowane przez wszystkich ludzi, w możliwie szerokim zakresie, bez potrzeby dodatkowej adaptacji, jest bardzo cenna społecznie. Osiągnięcie odpowiedniego poziomu standaryzacji, preferowanie funkcjonalnych rozwiązań, stawianie na wręcz intuicyjną i nie wymagającą zbyt wielkiego wysiłku fizycznego obsługę zaprojektowanych urządzeń, sprawia, że projektowanie uniwersalne staje się cennym sojusznikiem ludzi niepełnosprawnych.

Rodzi się więc pytanie: czy w Polsce można upatrywać w tej właśnie koncepcji skutecznego narzędzia eliminowania barier, na jakie napotykają niepełnosprawni? Zapisy unijne zawierają wyraźne odniesienia do koncepcji projektowania uniwersalnego. Dzięki „przyjaznemu dla ludzi” projektowaniu można umożliwić osobom o obniżonej funkcjonalności korzystanie z obiektów i usług, transportu, technologii czy systemów informacyjnych na prawach równych z innymi użytkownikami.

Niestety, przy organizacji przetargów w ramach zamówień publicznych nie bierze się pod uwagę kryterium związanego ze stopniem przyjazności inwestycji, obiektu i wyrobu wobec osób niepełnosprawnych i seniorów. Decyduje kryterium niskiej ceny. Nie wiem, czy właśnie z tego powodu centra wielu polskich miast przypominają pustynię. Bruk w postaci nieforemnej kamiennej kostki, wysokie krawężniki, wysokie stopnie schodów, brak kładek i skomunikowanych podjazdów dla niepełnosprawnych etc. I ani jednego drzewa.Istnieje niebezpieczeństwo, iż oficjalnie będziemy za szeroko rozumianą przyjaznością rozwiązań urbanistycznych, technicznych i społecznych. A realnie wygra koncepcja oparta o twardą analizę ponoszonych kosztów. Na krzewienie szczytnych humanistycznych ideałów w państwowej kasie pieniędzy może jeszcze wystarczy, na ich realizację niekoniecznie. Obym się mylił.

Marek Bielski